Punkt widzenia Killiana
Jej jasne, błękitne kryształy wpatrywały się głęboko w moje oczy, jakby dokonywały inwazji na bramy mojej własnej duszy, przeszukując je, a może pragnąc odpowiedzi. Wciąż się nie odsuwałem, a ona nie poruszyła się pode mną.
Szczerze mówiąc, nie chciałem się odsuwać, nie z tym jej spojrzeniem wciągającym mnie, jakby mnie uwodziła. Była cholerną kusicielką i ledwo zdawała sob
















