Punkt widzenia Sheili
Byłam w bezruchu. Nie mogłam się ruszyć. Nie mogłam nawet wydusić z siebie słowa.
To było tak, jakby sam czas się zatrzymał, wstrzymując każdy ruch wokół mnie.
Moje oczy nie opuszczały wilczycy Rii, która była gryziona przez wilka z wrogiej watahy. Atakował ją nieustannie, jego pazury przebijały jej szyję. Jej krew spływała w dół, brudząc ziemię. Nie przestał, dopóki wilczyca
















