Staliśmy przed domem. Woda z wilgotnej trawy wciskała się między moje palce i czułam pieczenie od źdźbeł trawy wbijających się w moje rany.
Ludzie Dariana zaparkowali samochód wyraźnie dalej od pozostałych, by zapewnić sobie trochę prywatności, a gdy po niego poszli, zauważyłam innych Alfów wychodzących ze swoimi dziewczynami na ramieniu.
Niektórzy Alfowie szli przodem, chcąc wrócić do swoich sta
















