Nora w końcu ustąpiła i odsunęła się na bok, by przepuścić Zade’a. Myślę, że jego urok ją przekonał, a może wiedza, że wszyscy tutaj są wilkołakami, które rzuciłyby się na niego w sekundę, gdyby coś zaczął.
Podeszła do baru i zamówiła drinka, nie zapominając jednak o groźbie, że odetnie mu kutasa, jeśli spróbuje czegokolwiek wobec mnie.
— Jest urocza — powiedział, gdy nas zostawiła.
— Tak, zaczyna
















