Odchylił się i odwrócił ode mnie, ruszając z powrotem. Ale tuż przed tym, jak miał wsiąść, posłał mi przebiegłe mrugnięcie, a potem zajął miejsce obok swojej partnerki.
Drzwi się zamknęły, samochód odjechał, a ja widziałam ich twarze obserwujące mnie ze współczuciem, widziałam je, aż zniknęły, i wiedziałam, że najprawdopodobniej nie zobaczę ich ponownie. Odjechał kolejny samochód, a potem następny
















