„Jasna cholera – Hazel, nie ruszaj się!”
Gwałtownie podniosłam głowę, spojrzałam mu prosto w oczy i powstrzymałam krzyk. To była najgorsza rada, jaką kiedykolwiek słyszałam. Oczywiście, że się nie ruszam, kiedy mam na sobie węża, który zaraz zrobi ze mnie swój następny posiłek.
„Gabe” – jęknęłam, gdy poczułam, jak owija swoje długie ciało wokół mojej nogi. Ucisk jego mięśni pełznących po mnie i sy
















