Iliana podczołgała się po podłodze do Emanuela. Po jednym skinieniu głową od króla, strażnik cofnął się, a on z powrotem wepchnął nóż między łopatki Emanuela. Iliana wydała stłumiony okrzyk, ale on nie krzyknął; zacisnął zęby, a jego twarz poczerwieniała, lecz czekał na nią ze spokojem. Zazdrościłam tego, jak jego ramiona otwarły się na jej przyjęcie; był gotów wziąć w objęcia cały jej ból, choć s
















