PUNKT WIDZENIA DARIANA
Podniosłem głowę i odpowiedziałem na pełne pychy spojrzenia członków Rady swoim własnym, beztroskim wzrokiem. Ale byli podejrzliwi. Za każdym innym razem, gdy dostarczali mi kolejną ze swoich gierek, czytałem to od razu, po czym piliśmy po drinku, a ja zachowywałem się, jakby nie byli mętami tego świata, z których każdy zasługiwał na bolesną śmierć, najchętniej z moich rąk.
















