Chwycił garść moich włosów i szarpnął moją głowę do tyłu. Czułam się, jakby skóra głowy była mi zrywana, a włosy wyrywane z cebulkami, podczas gdy jego druga ręka puściła moje ramiona i oplotła moją szyję — zdałam sobie sprawę, że to jego pazur wbił się w moje gardło i wpuścił truciznę w moją skórę.
— Dlaczego Starszego obchodzi, czy patrzę? — syknęłam.
Starszy siedział odchylony na krześle, nie z
















