Moje torby zostały wyjęte z samochodu i wniesione do domu przez potężnego mężczyznę w bezszwowej, czerwonej kamizelce i czarnej koszuli pod spodem. Nie odzywał się, nie powiedział ani słowa na powitanie, nie zdradził swojego imienia; z jego ust wyrwało się tylko stęknięcie, gdy zamknął bagażnik.
Kiedy o tym pomyśleć, nikt nie zamienił ze mną słowa, odkąd wysiadłam z samochodu. Wszyscy tylko obser
















