Z tęsknotą wpatrywałam się w korytarz, błagając w duchu o tę słodką ucieczkę. Darian rozmawiał ze swoim bratem i trzymał mnie w tym samym miejscu przez dobrych pięć minut.
Brakowało mi tylko obroży na szyi i smyczy, za którą ten żądny władzy despota mógłby pociągnąć, kiedykolwiek przyszłaby mu na to ochota.
Ale potem odwróciłam głowę i złowiłam kątem oka jego profil. Miał rozluźnioną szczękę i by
















