Musiałam opanować falę lęku, która przeze mnie przepłynęła i ucisnęła moją klatkę piersiową, gdy zaczął odpinać spodnie.
Jasna cholera, zdejmuje je.
Zamknęłam oczy i spuściłam głowę.
– Patrz na mnie – rozkazał chrapliwie.
Wzięłam ostry wdech i spojrzałam na niego. Stał przede mną półnagi i chwycił mnie za tył głowy.
– Otwórz usta.
Ale kiedy próbowałam zrobić to, o co prosił, napotkałam opór.
„Trix
















