Przeczesał dłonią swoje gęste włosy, a one opadły w kosmykach na jego drapieżne oczy.
Kiedy zobaczyłam, co wyciągnął, poczułam, jak moje oczy powiększają się dwukrotnie, i skuliłam się pod ścianą.
– Nie bój się, obiecuję, że ta część nie będzie bolała – poinformował i podszedł bliżej z zabawką w dłoni.
Schował woreczek z powrotem do kieszeni i obrócił w palcach różowy gadżet.
– Rozszerz nogi.
– Co
















