Kazali mu wybierać pomiędzy mną a jego bratem, jedyną osobą, którą miał u swego boku od dnia narodzin.
Cofnęłam się i dostrzegłam w jego oczach, jak jego umysł wiruje wokół opcji; nie kogo wybrać, ale jak do cholery się stąd wydostać. Spojrzał na mnie i zmrużył oczy z wymownym spojrzeniem, takim samym, jakie miał Darian, a po tym spojrzeniu zazwyczaj następował starannie obmyślony plan, który częs
















