Oczy Iliany zatrzepotały bez tchu pod jego karcącym spojrzeniem i cofnęła się nawet o krok na plastikowej podłodze. Nora stała z tyłu, ani trochę nie zmieszana, po czym skrzyżowała ramiona i uniosła głowę.
Powinnam coś powiedzieć?
— Iliana...
— Nie — powiedział facet stojący obok mnie, gdy miałam powtórzyć pytanie — pozwól jej mówić.
Czekaliśmy, stojąc nieruchomo na parkiecie, gdzie ludzie obijali
















