Poszłam w kierunku alkowy, w której wcześniej rozmawiałyśmy z Ilianą, ale jej tam nie było, więc ruszyłam dalej korytarzem, mijając wystawne posągi dawnych władców.
Skierowałam się w stronę ciemnego załomu ściany, gdzie nie paliły się żadne lampy ani świece.
"Tutaj możemy porozmawiać bez przeszkód."
Odwróciłam się, prawie skręcając kostkę na tych szczudłach, i zobaczyłam Abby. Jej dłonie były sple
















