Przeszłam przez salę balową, nie zauważając nikogo poza Emanuelem i Ilianą. Jej klatka piersiowa uniosła się, gdy wzięła gwałtowny wdech, widząc, jak przedzieram się przez tłum. Jej brązowe oczy zrobiły się okrągłe i błyszczały jak setki diamentów, gdy wyciągnęła do mnie ramiona.
"Hazel, o bogom niech będą dzięki."
Wpadłyśmy sobie w objęcia, w uścisku, który wydawał się nigdy nie kończyć. I wcale
















