Kiera. To imię nie wydawało mi się znajome, nigdy wcześniej go nie słyszałam, ale Zade zdawał się być niezwykle pewny, że Darian je rozpozna.
Wyszedł po bardzo krótkiej wizycie, a ja siedziałam teraz na brzegu łóżka, opierając stopy mocno o podłogę na wypadek, gdybym musiała zerwać się tak szybko, jak to tylko możliwe.
Czekałam na jego powrót. Czekałam tak długo, że mój umysł zaczął krążyć wokół m
















