Podbiegłam i padłam na kolana obok jej bezwładnego ciała. Uniosłam jej głowę i położyłam ją na swoich kolanach, wierząc, że coś musi ją przywrócić. W tym piekle, w którym właśnie przyszło mi żyć, nie dopuszczałam do siebie myśli, że ona naprawdę nie żyje, że oboje byli martwi.
Trzymałam w dłoniach jej pozbawione życia ciało, gdy przerażenie ogarnęło mnie z potrójną siłą. Podniosłam wzrok na obojęt
















