Punkt widzenia Lydii
Oszałamiająca kobieta siedząca naprzeciwko mnie sprawiała wrażenie znacznie bardziej bezwzględnego śledczego niż przypadkowego gościa korporacyjnego. Jej ciemne oczy utknęły w moich, niemrugające i ostre.
– Więc, Lydio, opowiedz mi coś o sobie... – powiedziała. Beztroski ton nie pasował do intensywnej analizy w jej spojrzeniu. Moje serce waliło o żebra. Kim była? Dlaczego sama
















