Z perspektywy autora
Lucian nie potrafił pojąć, dlaczego wciąż czuła efekty leku. Do tego czasu wszystko powinno już wrócić do normy.
Lydia spojrzała na niego ze wściekłością i zmarszczonymi brwiami, gdy podszedł do łóżka i usiadł obok niej. Odrzucił koc i dotknął jej nóg.
"Czujesz mój dotyk?"
zapytał.
"Nie!"
odpowiedziała.
Lucian zmarszczył brwi i uszczypnął ją w łydkę.
"A teraz?"
"Nie!"
odpowied
















