Z perspektywy narratora
„Lydia, mała, wstawaj…”
Trent potrząsnął nią gwałtownie.
Lydia zajęczała.
„Co?”
„Została tylko godzina… Wstawaj natychmiast, bo inaczej nie będziesz pięknie wyglądać… Mischa też przyjdzie…”
Powiedział, a oczy Lydii błyskawicznie się otworzyły.
Usiadła z prędkością błyskawicy.
„Ta suka tu przyjdzie?… Kto ją zaprosił na moje zaręczyny?”
Przewrócił oczami.
„Czy to nie oczywist
















