Punkt widzenia Lydii
Spojrzał na mnie zaspanym wzrokiem, a ja przełknęłam ślinę.
"Co?"
Zapytał.
Potrząsnęłam głową, a on zmarszczył na mnie brwi. Miałam się właśnie odwrócić, ale chwycił mnie za ramię i zatrzymał.
Przykrył mnie swoim prześcieradłem i przyciągnął bliżej. Moje wyziębione ciało natychmiast wypełniło się jego ciepłem.
Zesztywniałam przyparta do jego klatki piersiowej, nie sądziłam, że
















