Perspektywa autora
Lydia wytarła spocone dłonie o swoją sukienkę, była zdenerwowana przed spotkaniem z Lucianem po tym, co próbowała zrobić rano. Wiedziała, że strażnicy już go o wszystkim poinformowali.
Ukrywała się przed nim przez cały dzień, ale pokojówki powiedziały jej, że Lucian wezwał ją na kolację.
Przełknęła ślinę, wchodząc do jadalni, przeklinając się w duchu za swoją głupotę.
Stała tam
















