Z perspektywy narratora
Lydia podeszła do jego gabinetu, gdy pokojówka powiedziała jej, że ją wzywał.
Zapukała do drzwi i weszła. Lucian podniósł na nią wzrok i odłożył teczkę.
Lydia przełknęła ślinę, myśląc, że być może widział, jak rozmawia z Heleną, a może dostał wyniki badań.
"Chodź tutaj."
Powiedział Lucian. Zdjął okulary do czytania; siedział na swoim głównym krześle, bez marynarki, z podwin
















