Z perspektywy autora
Lydia dyszała ciężko, gdy wreszcie dostrzegła tylną bramę. Podbiegła bliżej, ale jej nogi wrosły w ziemię na widok Luciana stojącego przed bramą.
Patrzył na nią swobodnie, z dłońmi w kieszeniach, jakby się tego spodziewał i był na to gotowy.
Lydia drżała ze strachu, gdy przeszył ją swoim przenikliwym spojrzeniem.
"Dobrze biegasz w obcasach"
Zakpił, idąc w jej stronę.
Lydia był
















