Perspektywa narratora
Lydia ziewnęła, wspinając się na łóżko. Było późno, a ona robiła się senna.
Lucian wyszedł z łazienki, wycierając mokre włosy, i zobaczył ją na swoim łóżku.
"Co ty tam robisz?"
Zapytał, a Lydia spojrzała na niego.
Jej wzrok padł na jego wyrzeźbione ciało, wyglądało, jakby zostało wykute w kamieniu. Ręcznik niewiele zakrywał, zwisając nisko na jego biodrach.
Postanowiła unikać
















