Punkt widzenia Lydii
Szybko zakryłam się pościelą i zerknęłam na kobietę stojącą w drzwiach. Dosłownie trzęsła się ze złości.
Wygląda młodo, może w moim wieku. Ma złote włosy i zielone oczy. Jest dość opalona, ale wysoka i seksowna, o krągłych kształtach. Ma na sobie krótką, czarną sukienkę, która wygląda na drogą. Kim ona jest i dlaczego patrzy na mnie, jakbym popełniła jakiś grzech?
Szef musiał
















