Punkt widzenia Lydii
Zerwałam się na równe nogi, a krzesło biurowe zazgrzytało o podłogę. Moja klatka piersiowa falowała gwałtownie, gdy wpatrywałam się w imponującego mężczyznę stojącego na środku pokoju. Początkowe ukłucie strachu ściskające moje płuca zamieniło się w czystą dezorientację, im dłużej wytrzymywałam jego intensywne spojrzenie.
Jego oczy. Miały kolor przenikliwego, wibrującego bursz
















