Perspektywa narratora
Lucian posłał jej wściekłe spojrzenie.
"Jak śmiesz wychodzić bez mojego pozwolenia?"
Nie podobało mu się jej nieposłuszeństwo.
Lydia wzruszyła ramionami.
"Zapomniałeś zamknąć drzwi... To nie moja wina."
Lucian trzasnął szklanką o blat, aż drgnęła.
"Aahh..."
Lydia pisnęła, gdy przerzucił ją sobie przez ramię.
"Zostaw mnie!"
Krzyknęła.
"Potrzebujesz lekcji..."
Zatrzasnął z huki
















