Punkt widzenia Lydii
Jego wzrok gwałtownie spoczął na mnie. Spojrzał z urazą, jakbym poprosiła go o nerkę.
"N_nie j_jestem głodna"
Powtórzyłam, ale tym razem nieśmiało.
Odstawił butelkę i posłał mi mordercze spojrzenie. Jego wyraz twarzy zmienił się błyskawicznie.
"Jeśli nie zjesz dziś wieczorem, nie dostaniesz żadnego jedzenia, dopóki nie wrócimy..."
Powiedział. Nie z pogróżką, ale swobodnie, jak
















