„Powiedz jej, że wyjechałam z kraju i nie wrócę przez czas nieokreślony” – dokończyła Elara, a jej głos był bezbrzeżnym, gorączkowym szeptem, gdy niemal biegła korytarzem. Nie śmiała nawet spojrzeć w stronę recepcji. Miała wrażenie, że powietrze w jej gardle zamieniło się w tłuczone szkło.
Kroki Linnei spieszyły za nią, a dezorientacja młodej asystentki była aż nadto wyczuwalna w mocnym chwycie, j
















