Kaelen zjadł ostatnią łyżkę zupy, a potem przyjął leki.
— Panie Vane, na tę noc to wszystko. Muszę już iść, ale przygotowałam więcej zupy na wypadek, gdyby zgłodniał pan później — powiedziała Elara, wstając i odstawiając tacę na stolik kawowy.
— Nie, zostań — zażądał Kaelen, gwałtownie chwytając ją za nadgarstek.
Elara zamarła, a jej oczy rozszerzyły się, gdy spojrzała na wielką dłoń króla Syndyka
















