– Boże, mała. Nie mam cię dość – wymruczał Kaelen między pocałunkami, przesuwając dłońmi na szyję Elary i ujmując jej szczękę, by przechylić jej głowę i pogłębić pocałunek. – Co ty ze mną robisz? Wygląda na to, że przy tobie tracę panowanie nad sobą – wyznał cicho, a jego słowa sprawiły, że serce Elary wezbrało radością, a jej policzki spłonęły rumieńcem.
Czy naprawdę miała nad nim taką władzę, że
















