– Wow, patrzcie na to! – wykrzyknął Maxen, podbiegając do symulatora wyścigów.
– Tato, możemy w to zagrać najpierw? – zapytała Giana, a jej oczy lśniły z ekscytacji, gdy ciągnęła Kaelena za rękaw.
– Oczywiście, skarbie – powiedział czule Kaelen, mierzwiąc jej włosy.
Elara ze zdziwieniem zauważyła, że całe centrum gier jest puste.
– Nie wierzę, że wynająłeś cały lokal – szepnęła z frustracją w głos
















