To była wiadomość od Malkina.
„Szefie, wysłałem inny samochód, ponieważ Syndykat Moretti zna już twoje pojazdy”, głosił tekst.
Kaelen odpisał krótkie „OK”, po czym schował telefon z powrotem do wewnętrznej kieszeni marynarki.
– Czy wszystko w porządku? – zapytała Elara, wyczuwając zmianę w nastroju weneckiego dona.
– Tak, słodyczy. To tylko interesy, nic ważnego – zbył jej troskę czarującym uśmiec
















