Zimne, wilgotne powietrze podziemnego parkingu powinno przynieść ulgę, ale dla Elary pachniało jak grobowiec. Mocowała się z kluczykami, a jej oddech rwał się i urywał, gdy podchodziła do swojego samochodu. Obraz Kaelena Vane'a stojącego w jej holu płonął pod powiekami – drapieżnik, przed którym, jak sądziła, udało jej się uciec sześć lat temu.
Sięgnęła do klamki, a jej palce drżały. *Po prostu ws
















