Była tak pochłonięta zbolałym wyrazem twarzy Daxena, że nie zauważyła, kiedy Kaelen podszedł do niej. Elara odwróciła się i zobaczyła, że mąż wpatruje się gniewnie w drzwi, przez które właśnie wyszedł Daxen.
– Nic takiego. Po prostu wyjaśniliśmy sobie parę spraw – wymruczała Elara, wzdychając.
– Nie musiałaś nikomu składać wyjaśnień, la mia regina – stwierdził poważnie Kaelen, owijając swoje umięś
















