— Dlaczego to tyle trwało? — Głos Harlena był ostry, przecinając powietrze niczym nóż. Wpatrywał się w swojego syna, Oriona Montclaira, a w jego oczach płonęła niecierpliwość.
Harlen był już i tak wzburzony po tym, jak Alaric ich znieważył, traktując jak śmieci, a nie krewnych. Nienawidził Alarica z głębi serca i nigdy nie chciał, by ten został księciem. Jednak ku rozczarowaniu Harlena, Alaric był
















