(PERSPEKTYWA ARIELLE)
Podróż do domu była jednym z najbardziej irytujących doświadczeń w moim życiu. Sofia robiła wszystko, żeby mnie wyprowadzić z równowagi, wiercąc się i obskakując Jareda. Albo wycierała mu twarz chusteczką, albo żartobliwie zarzucała mu ramiona na szyję. A przy tym upewniała się, że posyła mi szydercze spojrzenia w lusterku wstecznym.
– Jared, możesz włączyć jakąś muzykę?
















