(PERSPEKTYWA JARED'A)
Wcisnąłem przycisk dzwonka na ścianie obok drzwi i czekałem na odpowiedź, ale po kilku minutach nic się nie wydarzyło. Spróbowałem ponownie, ale rezultat był ten sam. Potwierdzając moje podejrzenia, chwyciłem za klamkę i, jak się spodziewałem, drzwi były zamknięte.
W duchu skarciłem się. – No jasne – wymamrotałem. Czego się spodziewałem o dziesiątej rano w dzień roboczy?
















