*Perspektywa Valerie*
Obejmuję dłoń, na której skóra wciąż piecze w miejscu, którym spoliczkowałam Jace'a, każąc mu odejść. Postawił mnie w beznadziejnej sytuacji, takiej, która mogła zniszczyć wszystko, co – jak sądziłam – budowałam tutaj z Kravosem. Fakt, że Jace myślał, iż może tak po prostu tu wkroczyć i przekonać mnie do wspólnej ucieczki, był jedynym dowodem, jakiego potrzebowałam, by wiedzi














