– Od kiedy to taka z ciebie mądrala? – pyta Kravos z grymasem, ale dostrzegam ten błysk w jego oku. Ten, który mówi mi, że jest rozbawiony, nawet jeśli wciąż gniewa się na mnie za to, że przyszłam, choć kazał mi zostać.
– Brałam lekcje u Pippy i Vance’a – mówię z uśmieszkiem, a wspomnienie o moim chorym Gammie przywołuje mnie do rzeczywistości tak gwałtownie, jakby ktoś zapalił światło w ciemności
















