Reid cofa się, jego likan ustępuje, pozostawiając go w strzępach porwanej odzieży. Jego plecy falują od ciężkiego oddechu, gdy wpatruje się w oczy Talii.
Ona patrzy na niego z mieszaniną szoku i strachu, przyciskając dłoń do znaku partnerstwa na szyi. Stellan chichocze pod nosem, podczas gdy ja gapię się na mojego betę z równym zaskoczeniem, co rozczarowaniem.
— Cóż, zdaje się, że jednak nie będę
















