– Co? – Przełykam rosnącą gulę strachu w gardle. – Jaxen?
– Tak, ma zdolności, by ją zdjąć, choć mocno wątpię, by...
Jego słowa zlewają się w monotonny pomruk, który nic dla mnie nie znaczy, podczas gdy ja staram się nie hiperwentylować. Czy wysłałam mojego ojca z wrogiem? Czy Jaxen naprawdę tak dobrze nas wszystkich oszukał i zainstalował się tutaj? To miałoby sens – te wszystkie „listy” we właśc
















