*Valerie*
Wpatruję się w okno, o którym wiem, że wychodzi w stronę przeciwną do tej, w którą udał się Kravos. Żołądek boleśnie mi się ściska, instynkt podpowiada mi, że powinnam za nim ruszyć, ale odpędzam te myśli, wiedząc, że po prostu denerwuję się tym, że nie ma go już u mojego boku.
Pippa ostrzegała mnie, że więź może być czasami zbyt mocno naciągnięta, bym mogła ją czuć, choć Vance wtrącił,
















