*Punkt widzenia Valerie*
Moje dłonie kurczowo trzymają się Kravosa, gdy ten upada. Z powodu chorej nogi nie jestem w stanie zamortyzować własnego upadku, więc z okrzykiem bólu spadam prosto na niego. Moje kolano uderza o jego klatkę piersiową, dłonie napierają na niego, by zdjąć mój ciężar z jego potężnego, rozpalonego i nieruchomego ciała. Strach wzbiera w mojej piersi, gdy patrzę, jak ciężko pra
















