– Reid! – wołam, biegnąc ku niemu. – Gdzie on jest?
Reid przybiera ludzką formę, spoglądając ponad moim ramieniem na Pippę i machając do niej, by podeszła.
– Muszę do niego wrócić. Gdzie jest Vance? Potrzebuję go i Pippy – wyrzuca z siebie. W sposobie, w jaki ich szuka, jest coś gorączkowego; próbuje okazać mi szacunek, jednocześnie starając się mnie ominąć.
– Vance nie czuje się na tyle dobrze, b
















