*Valerie*
Drzwi otwierają się gwałtownie. Książę Xander rzuca mi krótkie spojrzenie, po czym odsuwa się na bok, a do środka dumnym krokiem wchodzi król. Obserwuję go z zaciekawieniem, oceniając jego chód i sposób, w jaki niemal powłóczy nogami, jakby jego ciało było dla niego teraz zbyt ciężkie.
W świetle dnia wygląda na starszego, jego zmarszczki są głębokie, a włosy nieuładzone i potargane. Xand
















