*Valerie*
Zrywam się z miejsca, a z moich dotąd opanowanych ust wyrywa się ryk wściekłości. Właśnie otwarcie przyznała się do zabicia mojej matki, do próby zabicia mnie. Czuję, jakby moja klatka piersiowa miała pęknąć, a gniew w moim ciele zdaje się przerastać moje rozmiary. Pragnę zemsty i odpowiedzi. Ręka Kravosa oplata moje drżące ciało, gdy mierzysz ją wzrokiem; brakuje mi słów, gdy staram się
















